Strona domowa Elizy, Michała i Blanki
Michał artykuły
Strona główna > Artykuły > 
Odśnieżarka NAC 7807

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - WSTĘP

Zakupiona przez nas odśnieżarka NAC 7807 to urządzenie bardzo pomocne, wydajne, ale służy jedynie do odśnieżania, przy czym do tanich nie należy. Z tej prostej przyczyny mieliśmy problem z podjęciem decyzji o nabyciu czegoś tak wyspecjalizowanego za całkiem spore pieniądze. Co nas jednak do tego skłoniło i jak się odśnieża? Zapraszam do lektury artykułu na temat odśnieżarki NAC 7807.

odśnieżarka NAC 7807

ODŚNIEŻARKA NAC 7807  - MOTYWACJA DO ZAKUPU

Problem z odśnieżarką jest taki, że kosztuje dużo, a używana będzie rzadko. Może przecież stać całą zimę, bo nie ma śniegu. Człowiekowi szkoda ciężko zarobionych pieniędzy na coś, co wcale nie musi być użyte w sezonie. Mieszkamy 5 lat razem na wsi i każdej zimy zmuszeni byliśmy do ręcznego odśnieżania całkiem sporego podwórka, aby zapewnić manewrowość dla naszych aut, oraz umożliwić wyjazd 100-metrowym odcinkiem naszej drogi, do drogi gminnej. O ile z podwórkiem nie było większych problemów, to z drogą już nie szło tak łatwo. Kilka razy zdarzyło nam się nie wyjechać do pracy bo nocny opad śniegu skutecznie to uniemożliwił i dopiero po około 6-8 godzinach ciężkiego ręcznego odśnieżania mogliśmy wyjechać z gospodarstwa. Czasem pomogli sąsiedzi robiąc czystkę traktorem, ale jak ich nie było to mieliśmy problem. Generalnie lepiej się uniezależnić. W tym roku żona zaszła w ciążę, a data porodu przypadła na grudzień. Dlatego zdecydowaliśmy się na zakup odśnieżarki. Pozostało jedynie pytanie, jaki model wybrać?

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - DLACZEGO TEN MODEL?

Na rynku jest niemały wybór. Stworzyliśmy listę wymagań, jakie urządzenie musiałoby spełniać:

  1. Silnik spalinowy dużej mocy (Bo potrafi być sporo śniegu)
  2. Własny napęd i możliwie duże koła (Droga jest nierówna i uzupełniana gruzem)
  3. Odśnieżarka mieląca śnieg zamarznięty z dalekim wyrzutem (O wiele lepiej rozrzucać śnieg, niż go przepychać)
  4. Możliwie tania i solidna (Kto chciałby drogą tandetę? Lepiej tanią prawda?)
  5. Własny napęd, bo mamy lekko nachylony wjazd

Zawęziliśmy więc grono odśnieżarek do kilku modeli od około 2000zł do 5000zł. Miałem problem z kolejną decyzją. Czy kupić model z silnikiem B&S czy jakiś chiński twór. Mam już kosiarkę firmy NAC z silnikiem B&S i katowałem ją już 2 sezony. Myślę, że producent nie przewidział wielu moich eksperymentów z usuwaniem zielska, a kosiareczka działa sprawnie. Dlatego też rozum wybierał B&S, ale dać aż dwa razy więcej za solidniejszy silnik? Pomyślałem, że jeśli będę w stanie przepracować 2-3 sezony bez problemu, to nawet jakbym miał kupić nową za 2-3 lata to tak jak mieć droższą na 5-6 lat. Postawiłem więc tym razem na chiński wynalazek bo dodatkowe 2000zł to nie pikuś (tudzież Pan Pikuś :D) i tak kupiłem nowy model NAC 7807 z silnikiem spalinowym mocy 6,5KM rocznik 2010 roku, 4 biegi do przodu i 2 do tyłu, w kolorze czarnym. Oczywiście na allegro. Koszt to 2100zł + 100zł transport. 


tabliczka z danymi odśnieżarki NAC 7807
tabliczka z danymi silnika odśnieżarki NAC 7807

Na co nie dałem się nabrać przy wyborze odśnieżarki?

  1. Elektryczny start silnika. (Według mnie, to rzecz potrzebna ludziom którzy mają poważne problemy z ruszaniem się, bo typowy emeryt, poradzi sobie z lekko działającym mechanizmem ręcznym. Odpalanie silnika 4 suwowego linką jest o wiele łatwiejsze niż 2 suwowego np: w pile łańcuchowej.)
  2. Typowy marketing 5!!! biegów do przodu. Jasne, czemu nie 10? Jeśli mamy zwyczaj regularnego odśnieżania, to świeży kilku- kilkunasto centymetrowy śnieg usuniemy na biegu 4 lub 3. Pierwsze są do cięższych zadań (grubszego lub zmarzniętego śniegu)
  3. Oświetlenie wbudowane w odśnieżarkę. To kolejny absurd. Wystarczy chwilę się zastanowić, a szybko dojdziemy do wniosku, że o wiele wygodniej będzie korzystać z latarki diodowej na opasce do zakładania na czoło. REWELACJA!!! Jeśli mamy problem z nagromadzonym śniegiem w kominie i powstał zator, to doświetlenie wbudowane nam nie pomoże. Poza tym w prawidłowym doświetleniu przeszkodzi nam "komin", lepiej doświetlać z wyższego punktu i zawsze tam gdzie my patrzymy. I ta cena, modele z lampeczką do wydatek rzędu 4000zł i więcej.
  4. Jeszcze większe koła i jeszcze szerszy obszar roboczy nawet 69cm. No tak, tylko że ja mam 53 i za dodatkowe 16cm nie mam ochoty dopłacać kilku tysięcy. Jak mi się zachce to i tak odśnieżę na zakładkę, bo staram się odśnieżać dokładnie i dodatkowe kilka centymetrów mnie nie zbawi, zrobię po prostu jeszcze jedną rundkę - przecież to fajna zabawa.
  5. Zamiatarka do śniegu, liści i czyszczenia całorocznego. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Idea spychania śniegu jest średnio praktyczna, bo za każdym razem musimy przykładać więcej siły to usuwania nowego śniegu i poprzedniego zalegającego po bokach. Ostatecznie okaże się że droga się zwęża z każdym odśnieżeniem. Nie ma to jak wyrzut śniegu.
  6. Małe odśnieżarki. Nadają się zapewne na przydomowe chodniczki. Niektóre są nawet elektryczne. Prawda jest jednak taka, że dopiero takie jak NAC 7807 mają zęby kruszące, a modele o niskiej wysokości zbierania śniegu mają zamiast stalowych zębów na kołach mielących gumowe ranty, przez co urządzenia te nadają się wyłącznie do świeżego śniegu. NAC 7807 daje radę nawet ze zmarzlinkami, wystarczy spojrzeć na jego uzębienie.
Mocowanie koła

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - WRAŻENIA Z ZAKUPU

Po jej dostarczeniu spędziłem około 2 godzin na składaniu uchwytu, biegów, dokręcaniu śrubek i zakładaniu "komina" do wyrzucania śniegu. Zestaw 5 kluczy, wystarcza do dokręcenia wszystkich śrub. Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzać z siłą, bo klucze są bardzo tandetne. Generalnie jak ktoś ich nie chce używać, to niech wyskrobie własne klucze płaskie, najlepiej w parach rozmiary: 8,10,12,14. Fajka do odkręcania świecy jest ok.

zestaw kluczy dołączony do odśnieżarki NAC 7807

Przy skręcaniu warto sprawdzić śruby naciągaczy linek od mielenia (lewa) i napędu (prawa). U mnie nie były przykręcone, przez co w połowie odśnieżania zdziwiłem się, że nie działało mielenie. Problemem była niepoprawnie naciągnięta linka przez co koło cierne nie dociskało z dostateczną siłą do paska.

Przy pierwszym uruchomieniu byłem zdziwiony ilością kroków jakie należy wykonać, aby uruchomić urządzenie. Zalałem silnik olejem, (olej 5W30 do czterosuwowego silnika 0.6 litra na raz), nalałem pełny bak jakieś 3,5 litra benzynki E95 (ale bez przesady wypukłego, trzeba zostawić zawsze trochę miejsca na opary). W moim modelu trzeba jeszcze:

widok prazwej strony odśnieżarki NAC 7807
ułożenie przełączników przed uruchomieniem odśnieżarki NAC 7807

  1. Włączyć zapłon (przełącznik okrągły na ON)
  2. Otworzyć zawór paliwa (czarna dźwigienka skrajnie w prawo na ON)
  3. Włączyć ssanie (jasnoszara dźwigienka skrajnie w lewo na CHOKE)
  4. Ustawić obroty na max. (metalowa dźwigienka skrajnie w lewo na pełne obroty, symbol króliczka)
  5. Nacisnąć 5 razy czerwoną gumową pompeczkę (Pomkę używać tylko w przypadku jeśli odśnieżarka stała w temperaturze poniżej zera!! Inaczej może to uszkodzić silnik! Alladyn4 - dzieki za sprostowanie :D)
  6. Ciągnąć linkę startera i jak zapali (1-3 razy) to zmniejszyć ssanie do połowy a po ustabilizowaniu się pracy silnika (kilka minut na -10 stopniowym mrozie) wyłączyć ssanie całkiem, czyli ustawić szarą dżwigienkę skrajnie w prawo na pozycję RUN)

Przy pierwszym odpaleniu (takim dziewiczym, po wyjęciu z kartonu i zalaniu płynami, ciągnąłem linkę około 10 razy a silnik nie chciał zapalić. Spokojnie zajrzałem do instrukcji a tam polecili sprawdzić czy świeca nie jest zalana. Była. Wysuszyłem ją i spróbowałem ponownie. Silnik się uruchomił. W tym miejscu porada. Pierwsze uruchomienie róbmy na dworze. Hałas, czarne spaliny, białe spaliny, normalne spaliny, chwila pracy i ok. Można sobie nieźle zadymić pomieszczenie. Pracujemy zawsze na najwyższych obrotach, jak w kosiarce i pilarce.

Odśnieżarka NAC 7807 jest głośna - około 110db. Nie jest to jednak hałas przy którym trzeba nosić stopery czy słuchawki ochronne. Ja bym to określił tak. Jest trochę głośniejsza niż kosiarka. Spokojnie da się przy niej słuchać empetrójki.

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - JAK ODŚNIEŻAĆ

Pracę zaczynamy zaraz po uruchomieniu, pamiętajmy o wyłączaniu ssania po rozgrzaniu się silnika. Odśnieżamy najlepiej regularnie, czyli zaraz po opadnięciu świeżego śniegu. Jeśli pada i zanosi się na to że będzie padało całą noc, to trudno, polecam wieczorny spacerek. Odśnieżarka jest tak skonstruowana, że padający śnieg jej nie przeszkadza. Oczywiście staramy się tak zaplanować trasę odśnieżania, żeby nie wyrzucać śniegu pod wiatr i na już odśnieżone. Jeśli mamy odwilż i nie chce się nam skrobać ręcznie mokrego śniegu, można spróbować popracować w takich warunkach. Ja miałem okazję i od razu doradzę jak to robić i na co uważać. Jeśli decydujemy się odśnieżać mokry śnieg, to polecam w miarę możliwości się nie zatrzymywać. Mokry topniejący śnieg może bardzo łatwo utworzyć zator  podstawy "komina". Wówczas z pomocą przyjdzie nam metalowy trzpień. Taki korek ze śniegu jest twardy i jest z nim pewien problem. W miarę zdobywania doświadczenia wierzę, że każdy znajdzie na to swój sposób. Ja zauważyłem, że ulgę odśnieżarce przynosi demontaż charakterystycznych prętów dociskanych sprężynkami we wnętrzu komina. Całkowicie go zdemontowałem, bo okazało się, że sprzyjał tworzeniu się zatorom przy mokrym śniegu. Przy suchym i miałkim, daje jedynie mniejsze rozpylenie. Mi nie jest już potrzebny ten element. Dodatkowo przy pracy w czasie roztopów, trzeba się liczyć z faktem, że odśnieżarka NAC 7807 ma drastycznie zredukowany zasięg wyrzutu do dosłownie metra a nawet mniej, w skrajnych przypadkach. W takiej sytuacji koneczine staje się zapewne opracowanie nowej trasy. Koniecznie zaopatrzmy się w latarkę czołową. Ja zakupiłem taką normalną na 3 baterie AAA, ledową, pracującą w 4 trybach przy czym pierwszy tryb, gdzie pali się 1 dioda wystarcza, żeby w zimowych ciemnościach doświetlić sobie drogę i ewentualnie komin w przypadku zapchania.

Ubierzmy się w kurtkę z wysokim kołnierzem, ciepłe i wygodne rękawice. U mnie, przy nocnym odśnieżaniu potrafi wiać od pola dość nieregularnie, przez co mogę być osnieżony to tu to tam. Ręce mamy cały czas zaciśnięte na uchwytach, więc przy cienkich rękawiczkach mogą nam zmarznąć.

Regulacja wysokości zależy od rodzaju podłoża. Ja mam drogę miejscami wysypaną gruzem i dlatego na początkowych opadach odśnieżałem na bocznych płozach ustawionych tak, żebym zabierał śnieg wysoko. Potem, jak autami ubiłem śnieg na drodze, obniżyłem do połowy prześwitu. Wystarcza to na odśnieżanie drogi i trawiasto-żwirowego podwórka. Czasem jakiś zabłąkany kamyk da o sobie znać, ale nie jest to problem, bo cała konstrukcja jest metalowa. Miałem tylko jedną przygodę, ale o tym niżej w punkcie: [ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - PROBLEMY (czyli co się popsuło)]
 

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - ZALETY (czyli za co ją lubię)

  1. Rewelacyjnie odśnieża świeży śnieg do 50cm wysokości.
  2. Daje radę odśnieżyć zmarznięte bryły krusząc je swoimi zębami.
  3. Pojemny bak (około 3,5 litra ) pozwala pracować około 3 godzin, co w zupełności wystarcza.
  4. Własny napęd bardzo pomaga.
  5. Łatwa w obsłudze zmiana kierunku wyrzutu śniegu.
  6. Bezproblemowa zmiana biegów.
  7. Duża moc, pozwalająca faktycznie pokonywać na pierwszym biegu warstwę śniegu wysokości 50cm.
  8. Idealna do robienia ścieżek.
  9. Jeśli teren jest równy, jedzie sama, a my tylko spacerujemy.

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - WADY (czyli z czym trzeba się liczyć)

  1. Zajmuje sporo miejsca i waży 75kg.
  2. Trochę głośna (w sumie się czepiam, bo nie przeszkadza jak pracujemy na zewnątrz)
  3. W czasie jazdy potrafi wysuwać się pręt do czyszczenia "komina", na skutek drgań.
  4. Jeśli teren jest mocno nierówny, m.in. od zamarzniętego śniegu, trochę zmęczymy ręce przy sterowaniu.
  5. Jakość niska, awaryjność kłopotliwie wysoka.

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - PROBLEMY (czyli co się popsuło)

AWARIA KOMINA (moja wina)

Punktowe spawy pierścienia i obudowy odśnieżarki, do którego mocujemy "komin", nie wytrzymały wyrzucanych lodowych zmielonych bryłek i fragmentów kamieni z drogi, przez co byłem zmuszony do samodzielnego przyspawania, tym razem solidniej. Pierścień na którym jest przymocowany "komin", jest punktowo przyspawany do obudowy. Na skutek odśnieżania zmarzniętego śniegu, siła wyrzutu oderwała spawy z jednej strony. Postanowiłem naprawić usterkę samodzielnie, bo w końcu mając środek zimy nie chciałem rezygnować z wygody jakie daje mi odśnieżarka NAC 7807. Korzystając z gwarancji pozbyłbym się jej na przynajmniej dwa tygodnie jak nie dłużej. Jak wyglądała usterka, można zobaczyć na zdjęciach.


oderwany pierścień komina odśnieżarki NAC 7807
widok z boku urwanego pierścienia odśnieżarki NAC 7807

Naprawa polegała na ponownym przyspawaniu odstającego elementu i po kłopocie. Nie było to wygodne miejsce, a spawane elementy do grubych nie należą, dlatego wyszło jak wyszło, ale na pewno jest teraz solidniej.

Efekt spawania pierścienia komina odśnieżarki NAC 7807

Powstałe "boby" postanowiłem jeszcze przeszlifować fleksem, żeby nie były tak wystające dla przemieszczającego się tędy śniegu i po sprawie. Złożyłem całość i jeszcze tego samego dnia przetestowałem. Akcja trwała raptem godzinkę.

spaw po przeszlifowaniu

widok z góry spawu po przeszlifowaniu

AWARIA ŚLIMAKA, NIE CHCE SIĘ OBRACAĆ (przypadek losu, traktowane jako moja wina)

Kolejna awaria, jaką miałem wystraszyła mnie już na poważnie. To był śnieżny wieczór (drugi sezon użytkowania). Trochę nas zasypało, więc wyprowadziłem odśnieżarkę NAC 7807 i odpaliłem (oczywiście zalała się świeca więc musiałem ją osuszyć i było ok. Zacząłem odśnieżać. Jadę sobie jadę normalnie na 4 biegu. Nagle trzask, błysk iskry z komina ... kamień, no tak, przecież latem sypałem nową drogę z gruzu betonowego. Podniosłem trochę odśnieżarkę i jechałem dalej. Znowu trzask i iskry z komina. Kolejne dwa kawałki gruzu. No ładnie pomyślałem sobie. Jak tak dalej pójdzie to rozwalę swoją chińską odśnieżarkę. Z drugiej strony, jak na taką tandetę, całkiem to wytrzymałe. Odśnieżam dalej. Nagle metaliczny trzask i nagłe zatrzymanie śruby pobierającej śnieg jak i tej, która go wyrzuca przez komin. Bardzo niemiła sytuacja, bo przytrafiła mi się w trakcie odśnieżania zaspy usypanej przez pług w moim wyjeździe na drogę gminną. To nie był kamień. Okazało się, że w śniegu znajdowała się folia budowlana i wkręciła się paskudnie w cały mechanizm. Usunąłem ją, delikatnie chciałem odśnieżać i nic. Pomyślałem, że przekładnię rozwaliło w środku i się zablokowała. Śnieg padał, było ciemno, ale chociaż połowę drogi odśnieżyłem. Silnik chodził bez problemów, napęd działał, więc nie miałem kłopotów z powrotem do garażu.

Nie mam już gwarancji, a nawet jakbym miał, to: transport, naprawa, powrót itp... spieranie się z serwisem w stylu: "Przecież to nie moja wina, że się sprzęt rozwalił, ja tylko chciałem odśnieżyć, co to za badziew itp ..." Ślady mówiły same za siebie. Odśnieżarka trafiła na ciekawe przedmioty i były tego wyraźne ślady na wirniku i śrubach. Odpryski farby jakby ktoś do niej strzelał z małego kalibru, mówiły same za siebie. Decyzja zapadła. Rozbieramy odśnieżarkę.

Jak? Normalnie, przecież ktoś musiał to złożyć. Ponieważ jednak nie było to takie oczywiste, zamieszczam instrukcję jak to zrobić. Może zaoszczędzić komuś sporo czasu.
Najważniejsze, to narzędzia. Musimy mieć klucze, najlepiej płaskie, oczkowe i nasadowe w rozmiarach: 8,10,11,12,13 i 20 (ten ostatni to tylko nasadowy). Do tego torx T30 i krzyżakowy duuży. Mój miał starte oznaczenia, więc nie wiem, jaki rozmiar. Normalnie taki, który w zestawach zawsze wystaje i jest mało używany. Ściągacz do łożysk i kół pasowych (około 30zł w marketach budowlanych), młotek i szpikulec/śrubokręt do zdejmowania i zakładania sprężyn. Pudełeczko na śruby i zakrętki. Rękawice ochronne.

Generalnie odśnieżarka NAC 7807 zbudowana jest z dwóch części: główna część z silnikiem i kołami, oraz druga część z kominem i mechanizmem wyrzucającym śnieg.

Zajmiemy się tym drugim, bo w moim przypadku silnik i układ napędowy działał.

[1a] Zdejmijmy na początek plastikową osłonę
[2a] Zdejmijmy sprężynę od dociskacza przekazującego napęd na wirniki odśnieżające. Można jedną ręką docisnąć dociskacz i szpikulcem zdjąć sprężynę. Można też wykonać punkt [5] i dopiero ten, z tą różnicą, że najpierw można odkręcić metalowy kołnierz linki, co wyeliminuje naprężenie.
[3a] Zdejmijmy całkiem korbę od zmiany kierunku wyrzutu komina. Z jednej strony jest śruba (chyba 13) a z drugiej jest zawleczka.
[4a] Zdejmijmy pas klinowy z koła pasowego na wale wychodzącym z silnika.
[5a] W celu rozpołowienia odśnieżarki NAC 7807 należy odkręcić 6 śrub (po 3 z każdej strony). Po odkręceniu lekko rozdzielmy oba kawałki, obserwując co dzieje się w środku. Jeśli dobrze zdjęliśmy sprężynę i pas, odśniżarka powinna być całkowicie rozłączalna. Zaparkujmy część z silnikiem żeby nie przeszkadzała i zajmijmy się pozostałą.
[6a] Odkręćmy śrubę trzymającą sprężynę dociskacza paska (chyba 12 lub 10) i zdejmijmy sprężynę.
[7a] Zdejmijmy pas z dużego koła pasowego, dociskacz nie będzie nam już przeszkadzał.
[8a] Odkręćmy śrubę przytrzymującą koło pasowe. Uwaga, lewy gwint, odkręcamy w prawo!! (śrubokręt krzyżak duży)
[9a] Zdejmijmy koło pasowe używając ściągacza. Dobrze jest podłożyć jakąś nakrętkę, żeby ściągacz nie kaleczył lewego gwintu.
[10a] Odkręćmy 3 śruby z blachy przytrzymującej łożysko z wałem.
[11a] Teraz warto zerknąć na boki odśnieżarki i odkręcić po 3 śruby (klucz 10) z obu stron luzując tym samym śruby.
[12a] Należy też zdemontować pionowy pręt stabilizujący. Jest on u mnie przykręcony do uchwytów trzymających pręt do czyszczenia komina a z drugiej strony to przekładni ślimakowej pomiędzy śrubami zgarniającymi śnieg.
[13a] Powinien nam cały mechanizm przesuwać się wewnątrz stalowej obudowy. Ustawmy go zatem tak, aby maksymalnie wystawał nam wał w otworze pod kominem.
[14a] Teraz zdejmiemy blachę z punktu [10] ściągaczem. Będzie trochę trzymała. Delikatnie i wolno ściągasz spokojnie sobie poradzi.
[15a] Po zdjęciu metalowego kołnierza, znowu sięgamy po ściągacz i zdejmujemy łożysko. Jeśli uda się komuś ściągnąć łożysko razem z nie zdjętym kołnierzem to też dobrze i nie trzeba tego demontować.
[16a] Możemy wyjąć śrubę wirnika z całym mechanizmem przekładni ślimakowej z obudowy.
[17a] Szybko okazuje się, że śruby są oparte skrajnie na plastikowych kołnierzach, zdejmujemy je bez trudu.
[18a] Chcąc zdjąć śruby wirnika, trzeba odkręcić poprzecznie umieszczone śruby i wybić je młotkiem. Będą mocno stawiały opór.
[19a] Zdejmujemy śruby wirnika rękami i uważamy żeby nie zgubić tulejki z podkładkami przylegających do przekładni.
[20a] Teraz możemy rozkręcić przekładnię (torx T30 i chyba klucz 10 do kontry)

Zdjęcia poglądowe:

odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 odśnieżarka NAC 7807 

Tak bardzo przejąłem się przekładnią, że dopiero po jej rozebraniu zorientowałem się, ze przekładnia jest w porządku i nic jej nie dolega. Wyglądała bardzo dobrze. to dlaczego nie chciał mi się kręcić cały mechanizm? Łożyska przesmarowane i sprawne, przekładnia sprawna... i w tym momencie przyjrzałem się wirnikowi wyrzucającymi śnieg przez komin. Masakra. Był wygięty tak, że zaklinował się o obudowę. Jaka siła była to w stanie wygiąć, jeśli to wyprostowania musiałem użyć 3kg młotka na kowadle i imadło, żeby to wyprostować. Głupia folia wygięła tak grubą i spawaną poprzecznie blachę. Szybko zbadałem śruby. I tutaj też były dwa wygięcia, które nie zwróciły wcześniej mojej uwagi. Wyprostowałem wszystko i zacząłem montowanie.

[1b] Skręcamy przekładnię.
[2b] Zakładamy śruby wirnika.
[3b] Przykręcamy śruby wirnika wybitymi wcześniej śrubami, znowu trzeba użyć młotka.
[4b] Zakładamy końcówki z otworami na 3 śruby
[5b] Wkładamy cały mechanizm do obudowy.
[6b] W tym momencie proponuję przykręcić po 3 śruby z każdego boku śruby wirnika. Od razu zaznaczam, ze będzie to kłopotliwe. Ja zrobiłem to tak, że najpierw złapałem śruba po śrubie każdy otwór, dopiero potem wkręciłem do połowy nie do końca, bo będzie nam zależało na możliwości centrowania całości.
[7b] Nabijamy łożysko korzystając z klucza nasadowego 20. Możemy w tym momencie nabijając łożysko sterować wałem, aby był w centrum otworu. Lekko, bez przesady szybko powinien wpaść i zatrzymać się na poszerzeniu wału, czyli dojść do końca.
[8b] Przykładamy kołnierz blaszany i przykręcamy 3 śruby każdą miarowo, jak w kole samochodu, a nie do końca jedną po drugiej. Nie dokręcałem do końca, ale prawie do końca, żeby łożysko nie latało.
[9b] W tym momencie przykręciłem pręt stabilizujący do przekładni ślimakowej i do obudowy, ale jeszcze nie do końca.
[10b] Wyregulujmy cały mechanizm tak, żeby śruby w miarę możliwości znalazły się na starych miejscach (widać to dobrze na lakierze) i zacząłem je dokręcać, po trzy po bokach, te od pręty stabilizującego i na koniec od kołnierza łożyska.
[11b] Nabijamy koło zamachowe.
[12b] Przykręcamy koło zamachowe.
[13b] Zakładamy pas klinowy
[14b] Naciągamy i przykręcamy sprężynę dociskacza paska klinowego.
[15b] Zbliżamy do siebie obie połowy odśnieżarki.
[16b] Jeśli odkręcaliśmy metalowy kołnierz linki do napinacza, to teraz warto go umieścić na miejscu.
[17b] Składamy obie połowy, tak aby śruby po obu stronach znalazły się w swoich otworach. Sprawa dość trudna, bo wszystko waży swoje i jest nieporęczne. Warto złapać nakrętką kilka na 
początek, żeby się całość nie rozjechała.
[18b] Zakładamy pasek klinowy na małe koło pasowe i zakładamy sprężynę na naciągacz. Pamiętajmy, że naciągacz można sobie naciągnąć jedną ręką a drugą założyć sprężynę.
[19b] Przykręcamy 6 śrub obudowy.
[20b] Montujemy korbę zmiany położenia komina i plastikową obudowę. Da się ją włożyć.

odśnieżarka NAC 7807odśnieżarka NAC 7807odśnieżarka NAC 7807

 

AWARIA LINKI NAPĘDU (nie moja wina, ale naprawa to tylko godzinka)

W tym roku (sezon 2012/2013), miałem pierwszą awarię odśnieżarki NAC 7807 nie z mojej winy, czyli niejako podlegającej gwarancji (gdybym ją miał) i wiążącej się z koniecznością (teoretycznie) wymiany jednego z elementów. Straciłem w czasie odśnieżania napęd. Prawa dźwignia odpowiedzialna za poruszanie się odśnieżarki, opadła w skutek utraty naciągu linki. Co się stało? Linka się zerwała? Nie wiedziałem tego od razu, takie linki (podobne do rowerowych) same z siebie nie pękają. Fakt było mroźno, ale bez przesady. Nawet taka chińska odśnieżarka nie powinna tak szybko oddać linki na wymianę. No nic, zatargałem odśnieżarkę do warsztatu. Przyszedł czas na dostanie się do przestrzeni pod silnikiem, a dokładniej do obszaru między kołami. W końcu zobaczę jak działa napęd i biegi. Jak się tam dostać? To proste i kłopotliwe zarazem. Po pierwsze, należy odśnieżarkę umieścić wygodnie i stabilnie na podwyższeniu. Nie jest to banalne. Jak już nam się uda, należy odkręcić dolną pokrywę obudowy, to taka płaska blacha wyginającą się spod kół wprost do pionu pod silnikiem. Przykręcona na 6 śrub, (ja miałem tylko 5 - he he) kluczem rozmiar 8. Blacha łatwo odchodzi. Oczom naszyn ukazuje się widok sprytnego mechanizmu biegów i przeniesienia napędu. Słynne koło cierne. Ciekawe jak je będę naprawiał. Chyba sobie kupię na zapas, bo jeszcze parę sezonów i będzie do wymiany. Wracając do tematu linki. Pękła sprężynka, której koniec był umieszczony w prawym dolnym rogu całej części na której obraca się duże szare koło. Ciągnąc za linkę, dość mocno, docisk tego koła do koła z gumą umieszczonego na osi z kołami wożącymi odśnieżarkę wprawia całość w ruch. Biegi natomiast, to sprytne przełożenie koła ciernego (tego z gumą) w prawo lub w lewo, co świadczy o prędkości jazdy i kerunku przód-tył.

No dobra. Ja tutaj podniecam się mechanizmem przekazania napędu i biegami, a sprężynka sobie dynda, zamiast być solidnie przymocowana.

odśnieżarka NAC 7807

 

odśnieżarka NAC 7807

Oczywiście nie miałem najmniejszej ochoty tego wymieniać. Najszczerszym i najszybszym sposobem będzie naprawa. Sporządziłem prowizoryczne mocowanie z jakiegoś kawałka perforowanego płaskownika z kwasówki, znalazłem z gratach jakąś śrubę o średnicy mieszczącej się w otworze, dobrałem nakrętki i podkładki. Korzystając z własnej wyobraźni i dwóch par kombinerek, powyginałem całość jak na zdjęciu poniżej.

odśnieżarka NAC 7807

Takim oto sposobem miałem zamiar naprawić tą usterkę. Ba! Miało być lepiej. Moje rozwiązanie już się nie zerwie. Zamontowałem całość, wyregulowałem naciąg linki i przetestowałem. Działa cudownie. Czas założyć blachę maskującą. To nie było łatwe, bo u mnie przynajmniej spasowanie elementów pozostawia wiele do życzenia. Dlatego udało mi się przykręcić tym razem jedynie na 4 śruby (blachowkręty). No nic. Jest sztywno i dość solidnie. Będzie ok. Poradziłem sobie. W niecałą godzinę. Mogłem dalej odśnieżać, jeszcze tego samego dnia.

odśnieżarka NAC 7807

Podsumowując przyznam, że odśnieżarka nie ma najwyższej jakości. Koło pasowe duże nie było proste, a łożysko trzymane w rękach było jakieś takie .... badziewne. Nie mniej jednak,  odśnieżarka jest teraz sprawna. To, co się popsuło, to gruba blacha wirników. Dowodzi to mocy urządzenia i daje wystarczający pogląd na działające tam siły. W moim przypadku folia zgięła coś, co długo prostowałem młotkiem. Nic innego jak na razie mi nie padło. Oczywiście jest to druga usterka i po raz drugi z mojej winy, bo kamienie, gruz i folie nie są przedmiotami, jakie producent pozwala odśnieżać. Spawany przeze mnie komin nie oderwał się tym razem, a widziałem wyraźne iskry od wyrzucanych kamieni. Teraz zatrzymała mnie folia.
Pod artykułem pojawiło się kilka krytycznych komentarzy innych osób użytkujących ten model. Osoby te deklarują wysoką awaryjność odśnieżarki NAC 7807. Mimo wszystko nie mogę tego jeszcze potwierdzić o moim mosprzęcie. To, co mi się przytrafiło, nie było usterką podlegającą reklamacji nawet gdybym ją miał.

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - JAK ZMIENIĆ OLEJ?

Odśnieżarka NAC 7807 miała kilka wersji. Nie wiem dokładnie ile, nie jest to istotne, ale moja wersja różni się od tej, której zdjęcia umieszczono na załączonej w pudle instrukcji. Różnice te były kosmetyczne, ale już na przykład spust oleju znalazł sie zupęłnie gdzie indziej. W instrukcji producent wskazuje na nisko sytuowaną śrubę tuż poniżej wlewu oleju oznaczonego żółtą zakrętką. W mojej wersji, śruba taka znajduje się z tyłu silnika (odśnieżarki). Jest to taka charakterystyczna długa nisko położona śruba, która wystaje w kierunku osoby prowadzącej odśnieżarkę. Widać ją doskonale na zdjęciu poniżej. Przed spuszczeniem oleju trzeba rozgrzać silnik, co jest logiczne i zapewne powszechnie znane.



ODŚNIEŻARKA NAC 7807 - OCENA

Moja subiektywna ocena odśnieżarki NAC 7807 jest następująca. Jeśli masz konieczność odśnieżania kawałka przydomowego terenu, który odśnieżony być musi, bo auto to Twój jedyny środek transportu a ręczne odśnieżanie zajmuje Ci przynajmniej 2 godziny dziennie, to kup odśnieżarkę spalinową.

Jeśli stać cię, na model NAC 7807, to polecam go z czystym sumieniem. Produkt jak wynika z lektury niniejszego artykułu miał wadę, ale w instrukcji napisano, że należy odśnieżać śnieg świeży. Nie namawiam do praktyk naprawiania samemu takich urządzeń i niestosowania się do instrukcji. Jeśli jednak trafi się taka usterka, to wynika ona tylko i wyłącznie z niestosowania się do wytycznych producenta. Ja to zlekceważyłem, a teraz po osobistej naprawie będę lekceważył dalej, bo NAC 7807 wytrzyma, a mój spaw na pewno.

Praca w skrajnym zaśnieżeniu mojego terenu ogranicza się obecnie do 1 godzinnej zabawy na świeżym powietrzu zamiast 6-8 godzin łamania pleców przy odśnieżaniu łopatą. Jestem zadowolony i od momentu zakupu odśnieżarki NAC 7807 z utęsknieniem czekam na śnieg, bo to jest super zabawa odśnieżać taką zabawką, a faceci jak wiadomo, lubią takie zabawki.

ODŚNIEŻARKA NAC 7807 W AKCJI (filmy pokazujące pracę urządzenia)

film 1 [17MB]

 

film 2 [4MB]

 

film 3 [8.5MB]

 

film 4 [5MB]

 

film 5 [7.5MB]

 

film 6 [7.5MB]

 

Jeśli ktoś ma problemy z odtwarzaniem filmów po ściągnięciu, polecam pakiet kodeków poniżej.

film 7 [6MB]

K-Lite_Codec_Pack_640_Full.exe [15MB]

 

POLECAM!

Michał Majchrzak

PS. Od Elizy - Jak widać nawet grube ciężarówki w 9 miesiącu nie mają problemu z obsługą tego sprzętu! Również polecam.

Eliza Szczerkowska-Majchrzak

 

 

Tekst czytany (19348) razy.     Data dodania: 2010-12-16 18:11:17    « wróć    

komentarz od:
Michał
Cenna uwaga odnośnie paliwa. Ja na przykład, po sezonie miałem zamiar wypalić benzynę z silnika, aż sam zgaśnie. Nie zawsze jednak mi się chciało/pamiętało. Teraz z kolei na dnie jest troszeczkę, a ja odpalam raz na jakiś czas, chociażby po o, aby sprawdzić czy działa. Na razie nie mam problemów. W tym sezonie nie miałem przygód, działała, ale jeszcze nie robiłem jej przeglądów. To już 3-ci rok użytkowania i 4 od daty produkcji, więc wszystko się może zdarzyć.
Data dodania:
2014-02-06 09:28:01

komentarz od:
Janko_M
W instrukcji obsługi silnika jest polecenie by zalać zbiornik świerzym paliwem, a po sezonie opróżnić całkowicie zbiornik, zawór paliwa i odstojnik. Niestety nie powiedziano dlaczego to jest takie ważne. rnWydawać by się mogło - benzyna nie marchewka, nie pleśnieje. A jednak starzeje się. Jak wiadomo, benzyna to mieszanina węglowodorów. Niektóre z nich, szczególnie olefiny łatwo ulegają różnorodnym procesom chemicznym, prowadzącym do wytworzenie substancji smolistych tzw. żywic. Benzyna składowana w zbiorniku przez dłuższy czas ulega rozkładowi, w wyniku którego wytrącają się z niej żywice, odkładające się na filtrze paliwa oraz na wewnętrznych ściankach przewodów paliwowych, dysz i wtryskiwaczy. W wielu przypadkach doprowadza to do częściowego lub całkowitego zatkania dysz lub wtryskiwaczy. Szczególnie narażone na to zjawisko są nowoczesne wtryskiwacze wielootworowe, w których otwory mają średnice kilku mikronów. Równie istotnym problemem starzenia się benzyny jest zmniejszanie się z czasem jej zdolności do odparowania. Zjawisko to polega na wcześniejszym odparowaniu wszystkich frakcji lekkich mieszaniny, co powoduje istotną zmianę jej własności fizycznych. Źle odparowane paliwo nie jest w stanie wytworzyć palnej mieszanki, szczególnie przy rozruchu zimnego silnika. Inaczej mówiąc benzyna taka jest dla silnika niepalna. Najczęściej przyjmuje się dla benzyny termin przydatności do spożycia 1-3 miesiące.
Data dodania:
2014-02-02 17:43:27

komentarz od:
ToM
Nie uwierzycie! ja sam jeszcze nie wierze... odśnieżarka trafiła z powrotem do serwisu... rano o 5:30 przejechała 40m jednym paskiem i koniec... to samo koło zdarte... czyżby wada fabryczna? podpytałem w serwisie jak to zareklamować, zwrócić towar, odebrać pieniądze. Usłyszałem odpowiedź, że w NACu walka z wiatrakami, nie ma najmniejszej szansy. Także zostaje 2 lata wymian na gwarancji a później odpłatnie... Tragedia, żeby to koło przynajmniej sezon wytrzymywało...rnPodsumowując: NIE POLECAM ODŚNIEŻARKI NACa! W serwisie zapewniają, że ROMET o niebo lepszy :(
Data dodania:
2014-01-30 10:40:09

komentarz od:
ToM
Sprawa załatwiona, wymienił serwis kółko na nowe, jakieś inne, podobno nie NACowskie, ma być lepsze i pewniejsze. Mocno zależało mi żeby zrobili to od ręki (5h), kosztowało mnie to flaszkę + 100 (rzekomo za koło :))
Śniegu dzisiaj miałem po kolana, pięknie się wszystko odśnieżyło. Ale widzę, że następne odśnieżanie już o 5 rano, żeby wyjechać do pracy :)
Mam nadzieję, że już odśnieżarka nie odmówi współpracy :) Pozdrawiam!
Data dodania:
2014-01-29 21:44:18

komentarz od:
Michał
Grzebanie samemu to utrata gwarancji. Ja olałem gwarancję, bo grzebania miałem w sumie już sporo, ale koła ciernego nie wymieniałem. Używam odśnieżatki już 3 rok i jeszcze się koło cierne nie zużyło. Zanim gdziekolwiek się pojedzie, trzeba zadzwonić, bo mogą nie mieć na stanie. Możliwe, że mechanizm został przeciążony (za duży naciąg linki). Odśnieżałem na +5 i na -20 nie mając problemów z mechanizmem. Prędzej mi raz pasek klinowy wpadł, niż coś z kołem zadziało. Proponuję zamówić koło, zadzwonić i ewentualnie szybko pojechać. Ja po ostatniej akcji z zerwanym paskiem, kupiłem od razu kilka zapasowych części. Paski i koło cierne. Tak przezornie. Powodzenia
Data dodania:
2014-01-29 09:29:49

komentarz od:
ToM
Odśnieżarka kupiona przed świętami, zaczęła się dopiero zima, dwa razy odśnieżane, a tu napęd się skończył. Po konsultacji z infolinią zdjąłem dolną pokrywę i zobaczyłem popękane, porozrywane koło pasowe (to gumowe). Śnieg sypie a NOWA odśnieżarka nie jeździ! Ręce opadają na tą "chińszczyznę". Pytanie: czy jak pojadę do najbliższego serwisu to mogę dostać takie koło od ręki i czy jestem w stanie go wymienić sam? Nie mam ochoty wozić się z tym sprzętem (problem z transportem) i czekać później 14 dni (aż zima się skończy)...
Data dodania:
2014-01-28 08:35:39

komentarz od:
Michał
@endiq
Sprawdź naciągi linek. Może to tylko linki. Jeśli są nieodpowiednio naciągnięte, to mogę nie dociskać koła ciernego napędu. Jeśli wirnik stoi, to z kolei przy słabej lince nie można naprężyć paska na klinowego. Istnieje szansa, że pasek spadł z koła, lub na skutek drgań odkręciłą sisę śruba od koła wirnika (ta z lewym gwintem). Miałem tak raz. Niestety bez rozebrania nie da się tego sprawdzić. Jak masz gwarancję to nie namawiam Cię do grzebania samemu. Linki możesz jednak sprawdzić. Naciągaj tak, żeby działały, nie przesilaj! Bo na brozie strzelą sprężyny powrotne.
Data dodania:
2014-01-21 16:15:27

komentarz od:
endiq
po drugim odśnieżaniu wirnik przestał się kręcić, a zawleczki są całe, dodatkowo zablokował się napęd to znaczy koła się zablokowały i w żaden sposób nie chcą się kręcić. to tak opisuje na szybciora, nie dążyłem zbytnio się przyjrzeć. Generalnie to mam obiekcje do samego napędu. Fakt jest taki, że trzeba będzie prawdopodobnie te kupę złomu dostarczyć jakoś do sklepu w ramach gwarancji, a znając realia to odbiorę ją sobie z naprawy jak już będzie po zimie :(
Data dodania:
2014-01-21 09:30:56

komentarz od:
Michał
Najważniejsze jest, aby przekładnie i łożyska nie były suche lub co gorsza z zanieczyszczeniem, to generalna zasada dobrego użytkowania sprzętu. Ja jak mam pod ręką tawot, to używam bez obaw, ale o wiele lepszy będzie smar grafitowy. W tej odśnieżarce elementy są niskiej jakości i warto o nie zadbać zanim .... wypadną :D
Nie ma sensu jednak popadać w przesadęi panikować. Moja przekładnia ślimakowa po 2 sezonach pracy po rozkręceniu wygląda jak nowa. Można kapnąć oliwą (na przykłąd taką do pilarek elektrycznych) w łożyska to tu to tam, przecież nikt nie będzie ich wyjmował.
Data dodania:
2013-12-13 14:52:29

komentarz od:
as.ekspert
Michał słyszałem, że przekładnie trzeba smarować - jaki smar?
Data dodania:
2013-12-12 23:36:24

komentarz od:
Michal
Ja jeżdżę z płozami wysuniętymi do połowy. Tak sie u mnie sprawdza, droga podgruzowana dobrze ujeżdżona. Jak masz świeży gruz i nie ma ubitej zmrożonej warstwy śniegu, to im wiecej w dół wysuniesz płozy, tym bezpieczniej ale zostawisz dywanik nieodśnieżony. Polecam przetestować w najgorszym fragmencie drogi.
Data dodania:
2013-12-11 13:01:39

komentarz od:
as.ekspert
dziś kupiłem i już straciłem komin po 5 minutach pracy. Regulacja kąta obrotu komina zacina się w jednym miejscu i trzeba pomóc ręką. Poluzowałem śruby mocujące blaszki i pewnie dlatego straciłem komin. Jak odśnieżam na drodze wysypanej kamieniami to przednie płozy wypuścić w dół na maksa?
Data dodania:
2013-12-10 21:13:19

komentarz od:
mika
Okazalo sie ze to rolka napinacza napedu jest zla od nowego,oddalismy do serwisu bedzie OK ma m nadzieje dziekuje za odpowiedz pozdrawiam:-) :-) :-) :-) :-)
Data dodania:
2013-11-16 22:23:58

komentarz od:
Michał
[1] Czy dokręciliście wszystkie widoczne śruby? Firmowo często są jakieś niedokręcone i mam nadzieję, że jeśli już, to tylko te na zewnątrz.

[2] Czy stuka jedynie przy jechaniu, czy może przy włączonym wirniku, a może przy obu jednocześnie? Problemem tych budżetowych odśnieżarek jest jakość elementów. Może się okazać że coś zostało dopuszczone na granicy i tak przeskalowanej normy i zwyczajnie o siebie puka. Przy jechaniu koło cierne dotyka pasowego od napędu po naciśnięciu manetki. Wówczas płaszczyzna koła pasowego styka się z kołem ciernym. To z kolei przekazuje ruch na koło zębate kół. Gdyby tutaj były luzy, przy jeździe powinno szarpać. Miałem jednak problem z dotykaniem się kołą pasowego jezdnego z kołem pasowym ślimaka. Wówczas można (trzeba) reklamować, zamin się coś uszkodzi, lub ryzykować i grzebać samamu.

[3] Czy wyregulowaliście linki, żeby czuć wyraźny ale lekki opór przy dociskaniu manetek? Istnieje mała szansa, że naciąg jest za słaby lub za mocny, co może skutkować w problemach napędowych lub odkształcaniu się mechanizmów, jeśli naciąg jest zbyt duży.

[4] Czy jedzie płynnie? Może szarpie?
Data dodania:
2013-11-14 07:32:49

komentarz od:
mika
Witam
Mam problem z taka odsniezarka kupilismy wczoraj dzisiaj maz ja uruchamia silnik OK ale po wlaczeniu biegu straszne stukanie maszyna normalnie jedzie ale caly czas cos stuka.pomocy
Data dodania:
2013-11-13 20:11:10

komentarz od:
szymaja
Mieszkamy w bardzo podobnych warunkach wspaniały opis, całkowicie zgodny z moimi odczuciami posiadam identyczną odśnieżarkę jestem po pierwszym sezoniernpozdrawiam całą rodzinkę
Data dodania:
2013-10-10 12:17:44

komentarz od:
Michał
Nie widzę u siebie filtra. Tania rzecz, a nie wstawili. W kosiarce jest. Może tu doszli do wniosku, że zimą jest czyste powietrze i nie trzeba filtra. To nie kosiarka. Tak tylko sobie tłumaczę, albo jest gdzieś zabudowany ... nie nie sądzę ... a może?
Data dodania:
2013-10-04 23:08:40

komentarz od:
TOmasz
Ta odsniezarka ma filtr powietrza czy nie ? ja kupilem podobna z tym że w obudowie filtra nie mam filtra powietrza, nie wiem czy tak ma byc czy tez zapomnieli wsadzic
Data dodania:
2013-10-03 11:21:19

komentarz od:
e
Odsnieżarki tego typu to sprzęt za taką cenę dobry sprzet , natomiast brak wiedzy u obsługujących jest powodem wielu awarii. Bo maszynę trzeba przed uruchomieniem sprawdzić czy nie brakuje śrub, podkładek i innych części których nie ma bo sprzedawcy skręcający je do sprzedaży nie montują wszystkiego , nie dokręcają i z braku solidnosci sprzedają klientowi który wierzy .że nowe urządzenie powinno działać a jest inaczej bo poluzowane sruby są przyczyną uszkodzeń
Data dodania:
2013-04-07 19:16:08

komentarz od:
Michał
Miałem zalanie świecy dwa razy. Raz, kiedy odśnieżarka stała praktycznie na dworzu zimą (mróz) i odpalałem ją po uprzednim naciskaniu pompki (ten duży czerwony guzik) - okazało się, że zalało mi to świecę. Następnym razem odpalałem bez guzika i działała za 3-5 szarpnięciem. Drugi przypadek miałem podobnie zagadkowy. Otóż zrobiłem przerwę i po uzupełnieniu paliwa chciałem uruchomić ponownie, ale nie chciała się utuchomić. Zalana świeca. Może odkryłeś wadę tego silnika? Z drugiej strony zdarzało mi się przerywać pracę (obiad) i kontynuować, bez problemów. Jeśli zatem staje się to u Ciebie regułą, to chyba mamy doczynienia z jakąś wadą. U mnie zalanie świecy przez 3 sezony miało miejsce 2 razy.
Data dodania:
2013-03-01 12:22:26

komentarz od:
milan
no tak
moje niedopatrzenie :)
nie dodałem, ze jestem już na tyle doświadczonym użytkownikiem, który zna zasadę wyączenia ssania po rozgrzaniu silnika :)
reasumując - ssanie wyłączone a mimo to problem z odpalaniem
czyżby zalewało mimo wyłączonego ssania świecę?
jak to wyregulować?
Data dodania:
2013-02-28 09:25:01

komentarz od:
Michał
Jeśli odpalamy zimną odśnieżarkę, pilarkę itp... to na ssaniu. Potem jak jest rozgrzana, ssania nie używamy bo może się zalać świeca. Wówczas wystarczy ją wykręcić i osuszyć.
Data dodania:
2013-02-26 14:46:05

komentarz od:
milan
witam
od ubiegłego roku równiez jestem szczęśliwym posiadaczem ww odśnieżarki
dziś pojawiły się jednak pierwsze problemy
odśnieżarka odpala pięknie ale tylko na zimnym silniku
po zgaszeniu ponowna próba odpalenia kończy się naderwaniem mięśni ręki :)
jakieś rady??
Data dodania:
2013-02-23 21:05:52

komentarz od:
Michał
W tym sezonie miałem usterkę linki od napędu kół odśnieżarki. Jak sobie z tym poradziłem? Opisałem przygodę i dodałem zdjęcia. Nie było tak źle.
Data dodania:
2013-01-24 20:00:22

komentarz od:
dejacek
do Maria-Elżbieta :wysokość reguluje się po bokach obudowy takimi ślizgami przykręcanymi po 2 śruby na stronę. Moja odśnieżarka jest po naprawie- wymienili koło gumowe od napędu. Powiedzieli że to moja wina, bo zmieniałem biegi w czasie jazdy... To nieprawda, ale mogła być źle wyregulowana linka od napędu, bo robiłem to "na oko" żeby to dobrze ustawić trzeba raczej zdjąć dolną osłonę i sprawdzić regulację. Po wymianie gumy zniknął pisk i odśnieżarka jeździ tak jak potrzeba.
Data dodania:
2013-01-12 13:24:28

komentarz od:
nowy
może ktoś wie jak zdjąć koło napędowe, żeby wymienić gumę napędu...
Data dodania:
2012-12-25 18:07:38

komentarz od:
Maria-Elzbieta@wp.pl
Mam pytanie: czy w tej odśnieżarce można podnieść do góry ślimak.Mam bardzo
nierówny teren. Między koleinami zedrze mi podłoże - jest jakaś regulacja?
Data dodania:
2012-12-24 11:03:52

komentarz od:
yanush
chłopak cały dzień pracował nad nią i po całym dniu poinformował:
do wymiany cały napęd, proszę przyjechać za 4 dni.

ten opis to bardzo dobry pomysł, polecam
Data dodania:
2012-12-20 05:29:43

komentarz od:
jawor500
Ta odśnieżarka to porażka. Kupiłem ją 2010 roku i ciągle z nią problemy. Tamten cały sezon przestała w serwisie. Jak nie klinek to paski jak nie paski to koło napędowe. Poza silnikiem który jest ok to badziewie. Więcej bym nie kupił bo odśnieżając nią a mam niecałe 100m2 do zrobienia na równej nawierzchni ciągle się zastanawiam kiedy stanie.
Data dodania:
2012-12-18 17:22:04

komentarz od:
Michał
Przed pierwszym uruchomieniem należy podokręcać śrubki (nawet o tym wspominam w artykule). Wszystkie te, które się da. Ja wiem, że w większości przypadków do instrukcji mało kto zagląda, a na pewno na strony z takimi pierdołami jak jakieś dokręcanie śrubek, ale pamiętajmy że produkt który opisuję, jest budżetowy. Opisałem swoje przygody i kłopoty, po to aby ułatwić życie/wybór innym. Mam nadzieję, że to tylko śrubki a nie jakiś poważna usterka, bo nie ma takiego człowieka, który w podobnych okolicznościach spokojnie pojechałby do serwisu. To musi frustrować. Współczuję i pozdrawiam.
Data dodania:
2012-12-18 14:37:40

komentarz od:
yanush
Ja kupiłem taki sprzęt dzisiaj tylko 5,5 kw. 20m - tyle odśnieżył , po uruchomieniu dziwnie zgrzyta i nie da się włączyć napędu. Śniegu tyle że trzeba odśnieżyć łopatą, żeby odśnieżarkę zawieść do serwisu 30 km,...a robota stoi bo to co miało mi przyspieszyć pracę i zaoszczędzić czas, teraz pochłania cały moją energię
Data dodania:
2012-12-17 00:49:44

komentarz od:
Michał
Życzę powodzenia. Ja kierując się doświarczeniem z zeszłęgo roku, już rozgrzałęm sprzęt w tym sezonie i zebrałęm sobie 15 centymetrową warstwę śniegu z drogi. Nie było to konieczne, ale sprawdziłem czy wszystko działa. Na mrozie jaki miałem ostatnio cudownie się odśnieża. Nic się nie lepi, nie zatyka, śnieg zachowuje się jak piasek, wyrzut na 5-6 metrów. Bajka. To już 3-ci sezon urządzenia.
Data dodania:
2012-12-14 08:13:06

komentarz od:
dejacek
podciągnąłem linkę i biegi są ale dalej strasznie piszczy. Przy okazji poskręcałem trochę śrub dołożyłem gdzieniegdzie podkładki zobaczymy co będzie jak posypie. Pozdrawiam
Data dodania:
2012-12-12 18:29:56

komentarz od:
dejacek
dzięki za podpowiedź. Spróbuję tej regulacji - (to by rzeczywiście tłumaczyło brak biegów i piszczenie) zanim zrobię raban z gwarancją. Swoją drogą ciekawe jak będzie z trwałością naszych sprzętów. Moje doświadczenia z chińszczyzną wskazują że jest duża loteryjność. Można trafić na sprzęt który przy odrobinie staranności posłuży przez długi czas a można na badziewie którego nikt nie będzie chciał naprawiać. Pozdrawiam z chłodnych -12 Kielc
Data dodania:
2012-12-08 22:09:37

komentarz od:
Michał
Przekazanie napędu odbywa się przez koła cierne. Silnik sobie chodzi, jest pasek klinowy również na druim kole, ale luźny. Cały zespół wymaga docisku małym trzecim kołem na sprężynie. Dociskamy je osobiście w czasie używania sprzętu. Cięgnem jest linka stalowa. Według mnie, regulacji należy dokonać na lince. Tak jak w rowerze. W miejscu gdzie ona wycodzi spod naszych dłoni, powinna znajdować się śrubka z kontrą, do wydłużania zakresu linki lub skracania.
Data dodania:
2012-12-08 21:14:22

komentarz od:
dejacek
jestem szczęśliwym posiadaczem podobnego sprzęta i mam jedno pytanie. Jak działa przekazanie napędu i w jaki sposób się odbywa regulacja. W czasie jazdy strasznie mi piszczy i nie działa połowa biegów.
Data dodania:
2012-12-08 20:35:36

komentarz od:
Michał
Alladyn4 - dzieki za cenne uwagi, dodałem stosowny komunikat w punkcie piątym procedury rozruchowej silnika.
Data dodania:
2012-03-12 10:28:34

komentarz od:
Alladyn4
Acha jeszcze jedno jeśli można zwrócić uwagę odnośnie uruchamiania odśnieżarki, to nie należy naciskać tej czerwonej pompki 5punkt uruchamiania w powyższym opisie (chyba że odśnieżarka stoji w temp. poniżej zera) gdyż grozi to uszkodzeniem silnika. Jest to opisane w instrukcji obsługi. Pozdrawiam
Data dodania:
2012-03-11 17:04:53

komentarz od:
Alladyn4
Bardzo dobry opis. Ja własnie jestem po wyminianie łożyska na wałku od napędu ślimaka od wyrzutu śniegu. Moja odsnieżarka jeszcze załapała się na tą wymianę na gwaranji, także wszytko odbyło się szybko i sprawnie w serwicie NAC. Tylko musiałem ją tam zawieść a do serwisu mam około 30km to nie było problemu. Panowie w serwisie bardzo mili i naprawa odbyła się bez zostawiania urządzenia, kwestia 1.5 godziny. Łożysko wymienili od ręki, jest to podobno wada fabryczna z tym łożyskiem gdyż było za mało nabite w gniazdo a tym samym na wałek. Zostało to przez serwis poprawione, podobno w tych nowszych modelach już to poprawili. To tyle jeśli chodzi o moje doświadczenie z serwisowej naprawy.
Data dodania:
2012-03-11 16:55:24

komentarz od:
Michał
Przyczyną unieruchomienia mechanizmu slimaka nie była przekładnia (ufff) ale sam ślimak i element, który wyrzuca śniego przez komin. Uległy wygięciu w tak znaczący sposób, że zaklinowały się w obudowie. Rozebrałem, wyprostowałem, złożyłem i wszystko śmiga jak w nowej. Właśnie przygotowuję materiały na stronę.
Data dodania:
2012-02-20 09:42:25

komentarz od:
Michał
I stało się. Padła mi przekładnia ślimakowa. Odśnieżarkę mam już po gwarancji więc do prac przystąpiłem sam. Jeszcze nie udało mi się wydobyć zepsutego elementu. Nie jest to banalne. Zaraz jak przebrnę przez naprawę podzielę się z Wami nowymi doświadczeniami i zdjęciami. Moja przekładnia nie wytrzymała oporu jaki postawił wkręcony kawał folii budowlanej ukryty w śniegu. Wiem już jak to boli, kiedy za oknem sypie śnieg, jest się na drodze w połowie pracy i tu nagle sprzęt za ciężko zarobione pieniądze ulega awarii. Nic fajnego. Jakość istotnie nie do końca przewidziana na takie przeciążenia. Więcej szczegółów umieszczę wkrótce.
Data dodania:
2012-02-17 08:13:57

komentarz od:
Alladyn4
Odśnieżarkę tą zakupiłem w 2010 przed sezonem. Wiadomo śniegu wtedy było dużo, odśnieżarka bardzo dobrze odśnieża. Bradzo łatwo ją się uruchamia po pierwszym szarpnięciu za linkę, nawet po dłuższym postoju. Jest bardzo wydajna i mocna. Ja akurat nie mam na razie problemów z silnikiem. I to by było tyle jeśli chodzi o plusy. Jakość wykonania beznadziejna. Już podczas pierwszego sezonu ciągle pękały sprężyny, zerwał się pasek od napędu, wyciągały się linki. Dzisiaj właśnie rozleciało się łożysko na wałku od napędu ślimaka od wyrzutu śniegu. Z perspektywy czasu drugi raz bym tego modelu nie kupił, jednak lepiej dołożyć troche i kupić coś firmowego pomimo sezonowości tego sprzętu.
Data dodania:
2012-02-16 19:09:06

komentarz od:
Alladyn4
Witam
Popieram opinię DZIEDEK67 ta odśnieżarka to totalna porażka.
Data dodania:
2012-02-16 18:58:03

komentarz od:
Michał
Szkoda DZIEDEK67 że nie napisałeś po jakim czasie była ta masakryczna awaria. Brzmi to wszystko niewiarygodnie. Sprzęt był nowy? Który to sezon pracy? Ile godzin przepracował? Faktem jest że nie powinna się tak po prostu rozlecieć. Współczuję.
Data dodania:
2012-01-25 10:23:34

komentarz od:
DZIEDEK67
KUPIŁEM - TOTALNA BEZNADZIEJA - JUZ ROBIŁEM KAPITALNY REMONT SILNIKA - BO SERWIS MI ODMÓWIŁ - STWIERDZIŁ ,ZE PĘKNIĘCIE WAŁKA NAPĘDU JEST MOJĄ WINĄ . LUDZIE TU WSZYSTKO SIE SYPIE . NIE KUPUJCIE TEGO ZŁOMU . DZISIAJ AKURAT 23-01-2012 ROZPOŁOWIŁEM TO GÓWNO - BO PĘKŁ WAŁEK NAPĘDU ROZDRABNIACZA .SSZOK - PRAWDA !
Data dodania:
2012-01-23 20:55:22

komentarz od:
Michał
To proste, nie każdego stać na porządny sprzęt, zwłaszcza tak mocno sezonowy. Nie jednego właściciela opisana powyżej usterka wprawiłaby w duże nerwy. Ja jednak nie jestem bezradny w takich sytacjach i radzę sobie jak umiem. Dokonuję wyborów świadomie licząc się z ryzykiem jakie niesie niższa jakość. Uczciwie dzielę się dośwadczeniem z użytkowania taniego chińskiego modelu i nie ukrywam jego wad. Komentarze "czarnego" i "drebreta" śwadczą o tym, że: albo zawiedli się bardzo na opisywanej tu odśnieżarce, a może mają topowe modele i są zawiedzeni że aby wygodnie odśnieżać, musieli zapłacić tak dużo, albo są sprzedawcami lepszych modeli i nie mają klientów przez opisaną tutaj "gównianą chińszczyznę". Panowie, ludzie i tak dokonają wyboru kierując się budżetem i takimi właśnie opiniami. Dla jednego będzie to super opis i super sprzęt, bo jest tak samo jak ja gotowy na podobne błache problemy, a inny potraktuje to jako przestrogę, aby omijać tą odśnieżarkę z daleka. Tak długo jednak jak będzie działała, będę ją polecał, bo najważniejsze żeby pomagałą jak jest potrzebna, a na razie tak jest. Pozdrawiam.
Data dodania:
2011-11-28 14:11:02

komentarz od:
drebret
Jednak Człowiek to i do gówna przywyknie...
Data dodania:
2011-11-26 23:35:16

komentarz od:
czarny
Chinina jakich mało.
A za tekst "oczywiście na allegro" już mi nawet Pana nie szkoda...

Fajne filmy, wygląda jak prawdziwa odśnieżarka!
Data dodania:
2011-11-22 13:30:26

komentarz od:
Michał
Dodałem informację o miejscu spustu oleju. Zaraz przed oceną końcową.
Data dodania:
2011-11-22 13:19:01

komentarz od:
Michał
Dobre pytanie. Olej wlewa się od strony włącznika, taki żółty korek. Jest tam bagnet. Gdzie się wylewa? Tego nie wiem i nie kojarzę. Jeszcze nie wymieniałem oleju. Umieszczę tą informację zaraz jak się do tego zabiorę, może nawet w przyszłym tygodniu, jak wrócę do kraju.
Data dodania:
2011-11-16 16:53:15

komentarz od:
mlodyylz
Witam mam kolego pytanie gdzie sie wymienia w tej odsnieżarce olej bo nie moge nigdzie tego znaleść byłbym wdzienczyny za odpowiedz
Data dodania:
2011-11-16 15:21:09

komentarz od:
Kylo
Myślę, że już wiem jaki model Nac kupię, bo po obejrzeniu cen Stigi i Hondy już zaczynałem patrzeć na łopatę do śniegu łaskawszym wzrokiem a tak powędruje do kąta a odśnieżanie pozostawię maszynie a sobie przyjemność:-) Dziękuję za fachowy opis i filmy i proszę pozdrowić małżonkę:-)
Data dodania:
2011-11-13 18:58:28

komentarz od:
Michał
Odległość wurzutu reguluje się poprzez ustawienie zadaszenia komina. Jeśli chcemy zmniejszyć zasięg wyrzutu, to wystarczy zagiąć go ręką (rusza się od prawie pionu do poziomu) do poziomu co zmniejszy zasięg do około 1-2m, a dodatkowo można skierować komin nieco do przodu i wtedy można odśnieżać praktycznie przy granicy z sąsiadem. Proszę pamiętać, że na zasięg wurzutu ma wpływ sam śnieg. Im bardziej mokry i zbity, tym ciężej będzie go wyrzucić daleko. Dlatego producenci zalecają odśnieżanie świeżego śniegu i tylko wówczas osiąga się maksymalne zasięgi.
Data dodania:
2011-11-02 11:09:08

komentarz od:
Waldek
Bardzo dobry opis. Ja też zastanawiam się nad zakupem odśnieżarki i mam pytanie. Czy odległość wyrzutu w takich odśnieżarkach jest regulowana? Chodzi mi o to, że w opisach producentów jest info o odległości max. wyrzutu a ja np. nie chciałbym, żeby śnieg leciał do sąsiada ponieważ swój podjazd mam przy granicy a u sąsiada jest obok pawilon foliowy i mógłbym przez przypadek narobić jakiejś szkody.
Data dodania:
2011-11-01 23:18:49

komentarz od:
Michał
Profesjonalna analiza produktu tego właśnie szukałem, konkretnej opinii od użytkownika już wiem jaki model kupię!
Pozdrowienia i czekam na kolejne analizy sprzętów do ujarzmiana natury :)
Data dodania:
2011-10-22 10:41:29

komentarz od:
grm50
Bardzo dziękuję za wyczerpujący opis .Bardzo mi pomoze przed zakupem odsniezarki bo mój kregosłup nie wytrzymuje pracy z łopatą.Wielkie dzięki.
Data dodania:
2011-10-12 15:13:28

komentarz od:
Mietek Moczyński
i za takie opisy kocham internet. Pozdrawiam całą rodzinkę ! :)
Data dodania:
2011-01-21 23:25:52


Twój nick *
Twój komentarz *
Aby wysłać formularz wpisz hasło z obrazka *
 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie Michał i Eliza

Blanka logo